Tag

zawód

Jak efektywnie sprzedawać przez telefon?

By | Artykuły, Marketing, Sprzedaż | 2 komentarze

24-05-2011_118-1(50).jpg

Jeśli ktoś wychodzi z założenia, że poprzez telemarketing „jednego kontaktu” może uzyskać dobrą sprzedaż i utrzymać przewagę rynkową, to powinien poważnie się zastanowić nad swoją przyszłością w tym zawodzie.

Dziś, kiedy to marketing skupia swoją uwagę na potrzebach klientów i od tego zaczyna budować swoją strategię nie ma miejsca na tanie sztuczki, zwłaszcza przez telefon.
Sprzedaż, to nie produkcja taśmowa, gdzie za wszelką cenę liczy się efektywność każdej jednostki. Sprzedaż w dzisiejszych czasach, to psychologia emocji i indywidualne podejście budujące zaufanie pomiędzy firmą a klientem.

Aby efektywnie przeprowadzić rozmowę sprzedażową przez telefon, warto podejść do każdego klienta indywidualnie. Aby ułatwić to zadanie należałoby postawić się w roli klienta i zastanowić się, czy to co mam mu do zaoferowania jest rzeczywiście konieczne/niezbędne itd., a jeżeli nie, to jak to przedstawić w ofercie, aby zachęcić klienta do dalszej rozmowy, zaciekawić tematem na przyszłość.

Każdy z nas w odpowiednim momencie jest klientem i kiedy stoimy przed podjęciem decyzji zakupowej stawiamy sobie pytania:

1. Czego potrzebuję?

2. Dlaczego tego potrzebuję?

3. Jaki produkt spośród różnych w ofercie wybiorę?

4. Jaką przewagę uzyskuje ten produkt nad pozostałymi?

5. Czy mam jakieś wcześniejsze doświadczenia z tą firmą?

6. Ile to kosztuje?

7. Czy mnie na to stać?

8. Co się stanie jeśli odłożę zakup?

Przykład z mojego podwórka.
Ostatnio chciałem wybrać innego dostawcę internetu. Przeanalizujmy powyższe punkty.

Ad1)
Chciałem zmienić dostawcę, ponieważ obecny był drogi i nie zapewniał odpowiedniej jakości.

Ad2)
Warto się nad tym zastanowić, bo może być taka sytuacja, że mogę zastąpić obecny produkt jakimś zamiennikiem. Potrzebowałem dostęp do internetu, ponieważ wykorzystywałem go w swojej codziennej pracy. Z resztą dziś brak dostępu do internetu, to tak jakby żyć w lepiance.

Ad3)
Miałem do dyspozycji: Internet przewodowy (była tylko Neostrada z której chciałem właśnie zrezygnować), Internet radiowy (z prędkością maksymalną 2 Mbit i z częstymi przerwaniami), Internet bezprzewodowy.
Postawiłem na ten ostatni.

Ad4)
Skoro wybrałem internet bezprzewodowy pozostało mi porównać oferty wszystkich sieci komórkowych.
Na naszym rynku dostępnych jest 4 operatorów. Prywatnie korzystam z dostawcy Play więc mogłem od razu zweryfikować prędkość. Udostępniłem sobie router w telefonie i zmierzyłem prędkość. U trzech pozostałych musiałem zakupić karty pre-paid (startery od 5 do 20 zł).
Po testach okazało się, że operator Orange zapewniał najszybsze połączenie (5,5 vs 2 Mbit)

Ad 5)
I tu padł blady strach. Z neostradą (a jak wiadomo od niedawna firma Orange jest właścicielem) sądzę się od ponad roku. Poza tym jest bardzo złej jakości Obsługa Klienta. (utrudniony kontakt i bardzo drogi numer 0800…)
Tak naprawdę aby złożyć reklamację musiałem wysłać pismo przez facebooka.

Ad 6)
Po przeanalizowaniu ofert okazało się, że nie jest źle. Większość firm oferowała podobne ceny.

Ad 7)
Przy tym poziomie cen nawet się nad tym nie zastanawiałem. W końcowym rozrachunku będę płacił o wiele mniej niż za dotychczasowego dostawcę, czyli Neostradę.

Ad 8)
Odłożyłem zakup na okres wakacji, ponieważ w tym czasie była promocja w Orange (6 zł za 6 GB). Mogłem tym samym przetestować sobie połączenie w dłuższym okresie zanim podpiszę umowę na 12 miesięcy.
Jak mój przykład ma się do procesu sprzedaży?

Otóż będąc pracownikiem telemarketingu powinienem dążyć do uzyskania kluczowych informacji, które posłużą mi w przyszłości. Niestety nie każdy szef tego działu tak to analizuje, co w konsekwencji kończy się tragicznie dla jego ludzi. Częste rotacje i niezadowolenie zarówno pracowników jak i klientów.

Teraz zastanówmy się co taki kierownik działu/sprzedawca mógłby zrobić aby zbliżyć się do transakcji?

1. Przede wszystkim trzeba przeanalizować proces decyzyjny klientów z naszej grupy docelowej. Powyższy mój przykład jest tylko jednym z niewielu.

2. Określić skrypt rozmowy.

3. Znaleźć odpowiednie metody gromadzenia danych (niezbędny jest tu system CRM).

4. Ustalić dalsze działania.

5. Wdrożyć metodę.

6. Monitorować, testować, w razie konieczności modyfikować.

Wróćmy do mojego przykładu:
Załóżmy, że jesteś pracownikiem sieci komórkowej (np. Orange) i chciałbyś pozyskać nowego klienta.
Telefonujesz pierwszy raz. Jest Styczeń 2013.

Cel sprzedawcy, to zdiagnozowanie sytuacji klienta, w której mógłbyś obrać kolejne działania na przyszłość.
Założenia wstępne:

1. Po pierwsze powinieneś pozostawić po tej rozmowie dobre wrażenie.

2. Nie wiesz jakie ma klient doświadczenia z przeszłości, więc pozostań ostrożny.

3. Nie wiesz u jakiego operatora jest Twój klient.

4. Nie wiesz jakie Twój klient ma, albo będzie miał potrzeby.

Dzwonisz….

Ad1)
Zastosuj schemat (zalecenia otwierania wynikające z badań Huthwaite):

1. Powiedz kim jesteś

2. Podaj cel rozmowy

3. Uzyskaj zgodę do zadawania pytań.

Dzień Dobry, nazywam się Katarzyna Kwiatkowska (imię i nazwisko fikcyjne) dzwonię z firmy np. Orange.
Chciałabym porozmawiać o rozwiązaniach jakie może zaoferować dla Pana nasza firma?
Czy jest to odpowiedni moment, abym mogła przeprowadzić z Panem krótką rozmowę?

Mamy teraz dwa wyjścia:
A) jeśli klient wyrazi zgodę – prowadzę dalej rozmowę.
B) jeśli klient nie ma czasu – umówić się na dogodny termin.

Jeśli klient kategorycznie zabroni dzwonić, to widocznie ma jakieś poważne powody. Uszanujmy to. Proponuję w takim przypadku kolejny telefon, ale nie wcześniej niż za 6 miesięcy. Taką informacje odnotowujemy w systemie CRM i bezwzględnie nie próbujemy kontaktować się wcześniej. No chyba, że klient sam przerwie ten okres „milczenia” np. dzwoniąc do nas w jakiejś sprawie.

Ad2)
Scenariusz, kiedy prowadzimy dalej rozmowę po uzyskaniu zgody.

Intencja.

Ponieważ szanuję pana czas i chciałabym mówić o rzeczach dla Pana ważnych pozwoli Pan, że zadam kilka pytań.
Czy miał Pan kiedykolwiek kontakt z naszą firmą? 

Pytanie zamknięte. Jeśli odpowiedź jest przecząca, to przechodzę do kolejnego punktu, a jeśli twierdząca, to delikatnie dopytuję. Bądź czujny, ponieważ klient może dostarczyć ci wielu haczyków, które posłużą ci w później w rozmowie.
W moim przypadku (pamiętając, że jest to styczeń 2013, czyli 8 miesięcy wcześniej) sprzedawca mógł usłyszeć przykładową wypowiedź:

Tak miałem kontakt i mam. Pierwszy mój telefon, który zakupiłem był w sieci Idea, która została przejęta przez waszą firmę… 

(w tej wypowiedzi mogą znaleźć się wątki sentymentalne związane z nowym doświadczeniem) 

Sprzedawca, chcąc pociągnąć ten wątek, a tym samym zbudować zaufanie może dopytać:

A pamięta Pan swój pierwszy telefon?

Ponieważ jesteś istotami społecznymi potrzebujemy kontaktu z innymi ludźmi i lubimy rozmawiać na tematy, które nas interesują. Jako sprzedawca powinieneś mieć tę żyłkę do ciekawości drugiego człowieka. Ale uwaga, nie każdy chce na swój temat ujawniać wiele szczegółów. Należy przede wszystkim uważać na osoby, które są bardziej introwertyczne (to te osoby, które przez telefon mówią mało i powoli) oraz osoby bardzo zdecydowane (dyrektywny sposób mówienia).

O, to świetnie, że mam Pan kontakt z naszą firmą. Proszę powiedzieć, jak ocenia Pan współpracę z nasza firmą? 



Tak się składa, że nie mogę za wiele powiedzieć, ponieważ używam telefonu firmowego na drugim etacie i nie mam bezpośredniego kontaktu z biurem obsług. 



Aha, rozumiem. Oprócz telefonu firmowego korzysta Pan jeszcze z usług innej firmy?
(to pytanie retoryczne, ale ważne) 

Tak, mam telefon w sieci Play i korzystam z niego prowadząc swoją własną firmę. 



Z jakich dodatkowych usług korzysta Pan oprócz telefonowania do swoich klientów?
(analizujemy potrzeby). 

Korzystam z pakietów internetowych. 

Na co Pan zwraca uwagę podejmując decyzję o wyborze oferty operatorów? 

Porównuję ceny wszystkich usług, chciałbym po prostu mieć niskie rachunki. 

(Parafraza) Rozumiem, zależy Panu aby ponosić jak najmniejsze wydatki związane z działalnością
W takim razie proszę mi powiedzieć kiedy mogłabym zadzwonić, aby przedstawić ofertę naszej firmy? 

(w ten sposób chcę znaleźć odpowiedni moment, czyli czas w którym będzie kończyła się klientowi umowa). 

W czerwcu kończy mi się umowa.

Świetnie, w takim razie pozwolę sobie do Pana pod koniec maja zadzwonić, by zaproponować korzystne dla pana warunki. 

Bardzo proszę!

Inna Opcja:

Korzystam z pakietów internetowych. 

(w tym momencie można by się pokusić o pytanie związane z poziomem wydatków na internet. Łatwiejszą wersją będzie pytanie o wielkość pakietów).

Można wiedzieć jak dużo danych wykorzystuje Pan w przeciętnym miesiącu? 

(i to pytanie w moim przypadku otworzyłoby furtkę na przyszłość)

Średnio w miesiącu wykorzystuję około 1 GB. Ostatnio zastanawiałem się, czy nie kupić internetu mobilnego do mojego domu. 

Rozumiem, że jest jakiś poważny powód skoro się Pan nad tym zastanawia…(pauza) 

No tak dotychczasowy dostawca z resztą firma, którą przejęliście nie spełnia moich wymagań. 

Powiedział Pan, że internet mobilny mógłby rozwiązać Panu obecny problem. 

Nie wiem sam do końca, ale chciałbym spróbować. Analizowałem ostatnio cenniki i widzę, że ta opcja będzie dla mnie korzystniejsza. 

Czy chciałby Pan poznać naszą ofertę związaną z internetem mobilnym? 

Oczywiście. 

Proszę mi Powiedzieć, jak pakiet danych jest pan w stanie wykorzystać w ciągu miesiąca? 

Myślę, że około 10 GB 

(przedstawić warianty oferty)

Proszę mi jeszcze powiedzieć, kiedy kończy się Panu umowa z Neostradą? 

W czerwcu 2013. 

(tu sprzedawca powinien zaoferować pomoc formalną przy rozwiązaniu umowy, skoro jest właścicielem tej usługi)

(na zakończenie zachęta budująca element zaufania).

Czy chciałby Pan do tego czasu bezpłatnie przetestować prędkość naszego internetu mobilnego?

Bardzo proszę!

Podsumowując: 

Tak poprowadzona rozmowa w większości przypadków skończy się sukcesem. Najważniejsze jest założenie, że rozmowa telefoniczna nie może być jedyna i ostateczna. Tak niestety działa większości call centre, a to prowadzi do frustracji dwóch stron transakcji.
Sprzedawcy mając nóż na gardle swojego przełożonego tracą cierpliwość, kiedy to klient im odmawia. Klient traci zaufanie do instytucji, która próbuje go naciągać w każdej nadarzającej się okazji.
Czasami trzeba odpuścić rozmowę klientem, by móc zostawić sobie „furtkę” na przyszłość.

Jak zatem znaleźć rozwiązanie?

Wystarczy znaleźć odpowiedni system punktowy i wynagradzać pracowników za uzyskanie wartościowych danych, które będą gromadzić w systemach.
Sprzedawca, który jest wynagradzany za „popchnięcie sprawy do przodu” będzie miał więcej satysfakcji ze swojej pracy niż ten który nie spełnia norm sprzedażowych. Wszyscy wiemy co to jest lejek sprzedaży, to dlaczego nie wykorzystujemy tego w tego typu pracy?

Zawody przyszłości

By | Artykuły, Rozwój osobisty, Wiadomości | No Comments

Portal Wirtualna Polska przygotował za „Cooltura” – polish weeekly magazine zestawienie 10 najbardziej obiecujących zawodów w 2010 roku.

Oto pierwsza dziesiątka:

1. Analityk Komunikacji Danych (Data Communications Analysts)

2. Pracownicy Marketingu (Marketing Officer)

3. Inżynierowi IT/ Programiści (Software engineers)

4. Administracja w sektorze medycznym (Medical administrator)

5. Pielęgniarki społeczne (Community nurses)

6. Zarządzający w agencji reklamowej (Account Executive)

7. Obsługa klienta (Customer Services Assistant)

8. Operator baz danych

9. Pracownik administracji – administrator

10. Inżynier (Engineer)

źródło: wp.pl

Jak poznać samego siebie?

By | Artykuły, Rozwój osobisty | No Comments

Poznaj metodę MBTI — Która może okazać się kluczem do umysłu Twojego i Twoich współpracowników. Zobacz jakim typem osobowości był Einstein.

„Jak to możliwe, że Grecja leży pod tym samym niebem i wszyscy Grecy są wychowani podobnie, a jednak ich charaktery są tak bardzo różne?
Odpowiedzi na pytanie zadane przez Teofrasta już przed dwoma tysiącami lat pewnie wielu z nas szukało w różnych sytuacjach życiowych. Nie ważne czy jesteśmy menedżerami czy pracownikami szeregowymi, powinniśmy brać pod uwagę, że każdy jest inny, każdy ina-czej reaguje na powstałe sytuacje, konflikty.
We współczesnym, dynamicznym otoczeniu na nasze zachowania mogą również wpływać warunki pracy, rozwój predyspozycji osobowościowych , rozwój sytuacji czy sama obec-ność i postępowanie innych. Obecnie nie wystarczy jeden uniwersalny system motywacyjny ani jeden sposób dyscyplinowania dla wszystkich. Do racjonalnego introwertyka nie prze-mówią te same argumenty co do emocjonalnego ekstrawertyka.

Podstawą do zrozumienia zachowań osób w naszym otoczeniu jest analiza wszystkiego co może wpłynąć na powstanie tego zachowania, analiza osobowości, zainteresowań , postaw obserwowanej osoby. Dostarczy nam to informacji potrzebnych do sprawnej i trafnej inter-pretacji postępowań a co za tym idzie możliwości wpływania na nie. Nie jest to prosta spra-wa gdyż aby tego dokonać musimy najpierw spojrzeć w głąb siebie. Nikt nie jest w stanie zidentyfikować naszego stylu pracy, naszych słabych i mocnych stron lepiej niż my sami. Jeśli zaczniemy zauważać u siebie wcześniej niedostrzegane aspekty i sposoby poczynań to będziemy w stanie spostrzec je u innych i reagować w taki sposób aby wywierać na nich wpływ.

Koncepcja MBTI pozwala wyrobić w sobie szósty zmysł pozwalający opanować sztukę prze-widywania zachowań. Podstawą tej koncepcji była teoria Junga o tym, że każdy z nas ma określone preferencje co do kierowania swojej energii i „ładowania baterii”, sposobu zbiera-nia informacji i podejmowania decyzji. Isabel Briggs Myers i Katherine Cook Briggs rozsze-rzyły teorię Junga dotyczący hierarchii poszczególnych preferencji w każdym typie osobo-wości i dodały wymiar opisujący nastawienie do świata zewnętrznego. Efektem końcowym stał się 4 literowy, uniwersalny kod będący wskaźnikiem psychologicznym określającym typ osobowości.

Pamiętaj jednak, że koncepcja MBTI nie usprawiedliwia działań człowieka a preferencje i zachowania nasze i osób z nami współpracujących powinny być testowane za pomocą do-świadczeń.

Gdy poznamy własny typ osobowości nie powinniśmy popadać w skrajność. Oczywistą sprawą jest, że gdy jesteśmy w stanie z sukcesem rozpoznawać i wykorzystywać nasze pre-ferencje odczuwamy satysfakcję i radość ale powinniśmy świadomie kontrolować ten proces aby nie zaniedbać pozostałych podporządkowanych funkcji.

W naszych biuletynach StepbyStep NEWS przedstawiamy typy osobowości o różnych cechach dominujących. Dowiesz się z nich, między innymi, w jaki sposób wspólna praca introwertyka i ekstrawertyka może wpływać na sukces organizacji.

Postawieniem pierwszego kroku w stronę pracy nad własnym sukcesem jest wola poznania i dokonania ewentualnych zmian w zakresie własnej osobowości. Jeżeli chcesz poznać swój typ osobowości już dziś wejdź na stronę:

TEST MBTI

PRZYKŁADOWY OPIS WYBRANEGO TYPU

 

INTP

 

Albert Einstein

Dostosowujący się do warunków otoczenia, zwarty logiką, kierujący się kompasem intuicji introwertyk. Pochłaniają go modele teoretyczne, hipotezy i twórcze idee. Spełnia się przy projektowaniu celów długodystansowych oraz ścieżek ich osiągania, lecz realizację woli pozostawić innym.

Drobiazgowe analizy i dbałość o szczegóły realizacji pochłaniają go do tego stopnia, że skłonny jest poświęcić wyznaczone terminy na ołtarzu jakości. Przywiązuje wagę do fa-chowej wiedzy i kompetencji, będąc zarazem bardzo krytycznym wobec siebie, jednako-woż woli pracować samodzielnie. Jest typem poszukującym, wnikliwym, odkrywczym, zachowującym rezerwę wobec teraźniejszo-ści. Nie obawia się zmian, nie czuje się do-brze w gorsecie rutyny i sztywnych reguł.

Odpowiadają mu następujące dziedziny:

artysta, pisarz, kompozytor, projektant, grafik, fotograf, konstruktor, profesor, matematyk, historyk, filozof, florysta, wynalazca, producent, architekt, chirurg plastyczny, doradca, PR-owiec i inne.

Więcej opisów znajdziesz na stronie:

http://pl.wikipedia.org/wiki/MBTI

Poniżej krótki film wprowadzający do tej koncepcji:

W kolejnym filmie jego autor przedstawia bardziej szczegółowo różnice w typach.


Źródło:

Michal Cakrt., Typy osobowości dla menedżerów. Wydawnictwo Helion. Gliwice 2006

Blog praktyków MBTI – http://mbti.org.pl/

Firmy wolą freelancerów

By | Trener | 2 komentarze

Przedsiębiorcy, zamiast zatrudniać na etaty, wolą podpisywać z pracownikami umowy-zlecenia.

Od kiedy z powodu kryzysu finansowego ze stałą pracą jest coraz trudniej, freelancing, czyli praca w charakterze wolnego strzelca, świeci triumfy – wynika z raportu o rynku pracy wolnych strzelców opracowanego przez analityków z Praktycy.com. – Po pierwszych miesiącach tego roku możemy prognozować wzrost zapotrzebowania na outsourcing IT w najbliższym czasie – mówi Marceli Smela, dyrektor generalny IT Kontrakt, który na co dzień pracuje z freelancerami.

Powód? Pracodawcy z uwagi na niepewną sytuację na rynku nie chcą zatrudniać na etaty, bo obawiają się, że w momencie, gdy ich firma będzie miała mniej zleceń, nie będą mogli z ich zwolnić pracowników i przez to popadną w jeszcze większe tarapaty finansowe. Natomiast zatrudnienie tzw. wolnego strzelca jest mniej ryzykowne. Jednak chodzi w tym nie tylko o koszty świadczonej przez nich pracy, ale także o to, że freelancerzy nauczeni elastyczności są w stanie szybko dostosować się do zmieniającej się rzeczywistości i wykonywać zadania, na które w danym momencie jest zapotrzebowanie. Tak jak się to od dawna dzieje w Europie Zachodniej.

Jednak różnica między Polską a Europą polega na tym, że na Zachodzie freelancing to sposób na życie. U nas nadal jest to traktowane jako zło konieczne, za które Polacy chwytają się, gdy nagle zostają bez środków do życia. I z którego rezygnuje się wtedy, gdy pojawi się konkretna oferta pracy.

Natomiast polskim pracodawcom coraz bardziej podoba się taka forma współpracy, bo wolni strzelcy zatrudniani są zazwyczaj na podstawie umów cywilnoprawnych, które związują firmy i zleceniobiorcę tylko na okres wykonania zlecenia, a nie na kilka miesięcy czy lat. Rzadziej natomiast jest to współpraca między firmami – nawet jednoosobowymi.

Z ubiegłorocznego raportu dotyczącego freelancingu opracowanego przez Freelancer Raport 2009 wynika, że aż 60 proc. freelancerów podpisuje umowy-zlecenia. W dalszej kolejności freelancerami są właściciele jednoosobowych firm (15 proc.) oraz konsultanci (13 proc.) i pracownicy kontraktowi (11 proc.).

Główne zalety współpracy z freelancerami wskazywane przez przedsiębiorców w raporcie, to fakt, że tworząc zespół składający się z wolnych strzelców, można dowolnie modyfikować jego kształt w zależności od postępu prac i uzupełniać o potrzebnych specjalistów, oraz to, że praca z freelancerami – jako że nie jest obciążona wysokimi kosztami pracy – jest dla pracodawców nieco tańsza. To jednak nie znaczy, że wolni strzelcy są traktowani lepiej niż pracownicy etatowi. Zwykle jest natomiast zupełnie odwrotnie.

Z badań wynika, że wolni strzelcy tylko czasami uznawani są za specjalistów. Niestety, zaledwie 5 proc. respondentów uznaje ich kwalifikacje jako eksperckie. Zdecydowanie więcej, bo aż 38 proc., twierdzi, że freelancer to zewnętrzny pracownik rzemieślnik, najmowany do tzw. czarnej roboty. Branże sprzyjające feelancingowi to ciągle IT i nowe technologie. Coraz większa ilość specjalistów HR widzi w wolnych strzelcach szanse na zastąpienia nimi etatowych i drogich pracowników.

Rynek usług freelancingu wydaje się utrzymywać stałą tendencję wzrostową i nic nie zapowiada zmiany. Najwięcej freelancerów, bo aż 61 proc., działa w branży IT, co związane jest z coraz powszechniejszą w tej branży pracą przy konkretnych projektach. W dziennikarstwie czy w public relations, czyli branżach, które dotąd tradycyjnie kojarzone były z pracą bez etatu, działa 14 proc. freelancerów. Jeszcze mniej – bo zaledwie 8 proc. wolnych strzelców – to graficy i osoby pracujące przy tworzeniu nowoczesnych multimediów. Najmniej, bo tylko 5 proc., freelancerów to doradcy finansowi. W najpopularniejszej wśród wolnych strzelców branży komputerowej w ten sposób pracują między innymi programiści, testerzy czy webdesignerzy.

– Obecnie w naszym serwisie najwięcej ofert skierowanych wprost do freelancerów pochodzi z branży IT – mówi Elżbieta Flasińska z portalu Pracuj.pl Popularność wolnych strzelców działających w tej branży wiąże się ze ściśle zadaniowym charakterem pracy w IT. – Freelancer poprzez odmienność projektów może poznawać nowe technologie, może wybierać różne miejsca pracy, może samodzielnie prawidłowo kierować swoją karierą i rozwojem – mówi Marceli Smela, dyrektor generalny IT Kontrakt. – Również zarobki freelancera, który uczestniczył w wielu różnych projektach, są wyższe i bardziej satysfakcjonujące oraz, co nie jest bez znaczenia, pozwalają na dłuższy i bezpieczny finansowo wypoczynek między projektami – dodaje Smela.

Drugą silnie rozwijającą się branżą, w której pracy dla wolnych strzelców nie brakuje, są public relations. Wszystko dlatego, że w tym przypadku kreatywność jest narzędziem często ulegającym stępieniu podczas wieloletniej pracy zawodowej w jednym miejscu. Poszukiwanie nowych projektów pozwala więc zachować świeże spojrzenie, co z kolei pozytywnie wpływa na poziom pracy, a w konsekwencji na wyższe wynagrodzenie.

– Freelancing to w tym przypadku doskonałe rozwiązanie dla osób niepokornych, niepoddających się korporacyjnej rutynie – mówi Mateusz Wojnarowski z agencji Sparing Communication pośredniczącej w projektach PR. Freelancerzy pracy szukają głównie w dwóch źródłach. Zlecenia można znaleźć na portalach internetowych. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że prezentowane tam oferty nierzadko obejmują głównie nisko płatne zajęcia, które w dodatku nie wymagają zbyt wysokich kompetencji, np. skoszenie trawnika czy wyprowadzanie psa na spacer.

Inaczej jest natomiast z wysokiej klasy specjalistami. Ci są polecani bezpośrednio lub nie muszą się martwić szukaniem pracy, bo znajdują się pod stałą opieką firm pośredniczących. Dzięki temu mogą zarobić więcej i brać udział w prestiżowych projektach.

Autor: Joanna Cwiek, Polska The Times

Źródło: http://biznes.onet.pl/firmy-wola-freelancerow,18495,3204734,1,prasa-detal

Bezpłatne spotkanie dla studentów Uniwersytetu Szczecińskiego.

By | Informacje firmowe, Szczecin, Wiadomości | No Comments

Dnia 29.03 b.r. odbyło się bezpłatne spotkanie „Zawód Trener” organizowane przez firmę StepbyStep na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego, na które przybyło 30 uczestników, głównie studentów a już niedługo absolwentów Uniwersytetu Szczecińskiego.

Na początku przeprowadzone zostało ćwiczenie, którego celem było stworzenie odpowiedniego klimatu, którego celem było zniwelowanie dystansu społecznego i przyczyniło się do lepszej współpracy podczas wykonywania kolejnych zadań .Ćwiczenie to spełniło swoją rolę i rozluźniło atmosferę.

Następnie pierwszy z trenerów poprowadził kolejną część spotkania angażując wszystkich uczestników do odpowiedzi na pytanie „kim jest trener?”. Kolejne zadnie zostało przeprowadzone w trzech grupach. Każdej z grup zostało przydzielone pytanie. Propozycje zostały przedstawione przez uczestników , wszyscy wykazali się pomysłowością i poczuciem humoru. Przed przerwą drugi trener przedstawił sytuację na rynku szkoleniowym i jak kształtuje się zapotrzebowanie na osoby z tym zawodem.

W drugiej części spotkania kolejny trener omówił kompetencje trenerskie wspierając je przykładami. Na zakończenie właściciel firmy zaprezentował ścieżkę kariery trenera i udzielał odpowiedzi na zadane przez uczestników pytania. Jeszcze po zakończeniu spotkania trwała żywa dyskusja, wymiana wrażeń a kilku uczestników zgłosiło chęć przystąpienia do programu Warsztatów Trenerskich Praktyk.

W związku z tym, że zainteresowanie spotkaniem było ogromne i chęć uczestnictwa w nim zgłosiło wiele osób firma planuje powtórzyć tego typu inicjatywę w kwietniu.

Fotorelacja ze spotkania:

[flagallery gid=1 name=”Gallery”]