„Zatrudnię młodego, wykształconego, kreatywnego…” .

Praktycznie w każdym zawodzie pożądana jest kreatywność. Czym ona tak naprawdę jest? W powszechnym rozumieniu kreatywność utożsamiana jest z pomysłowością, a więc umiejętnością sypania pomysłami jak z rękawa. Dawniej byłam przekonana, że z taką zdolnością człowiek się rodzi, że posiadają ją tylko wybrani. Dziś wiem, że kreatywność nie jest darem bożym. Jest sposobem funkcjonowania umysłu, procesem pociągającym za sobą powstawanie nowych idei, koncepcji lub skojarzeń powiązanych z już istniejącymi. Myślenie kreatywne to myślenie prowadzące do uzyskania oryginalnych rozwiązań istniejących problemów. To umiejętność wychodzenia poza schematy, łączenia dziedzin i tematów pozornie ze sobą niezwiązanych. Dzięki kreatywności sytuacje problemowe mogą stać się okazją, a nie barierą dla działania. I co ciekawe – z kreatywnością nie trzeba się urodzić, można ją sobie wyćwiczyć…

Joanna Heidtman, socjolog i psycholog, jest zdania, że dzięki zastosowaniu odpowiednich metod, wszyscy jesteśmy w stanie ową twórczość umysłu wytrenować. Wymienia ona 4 techniki stymulowania kreatywności:

•  strategia nadmiaru – generowanie jak największej liczby pomysłów, bez względu na ich jakość,

•  strategia odroczonej oceny – pozbycie się wszelkiego wartościowania w pierwszej fazie wyboru pomysłu,

•  strategia twórczego oddalenia – sugeruje, że w czasie wymyślania kolejnych idei warto pracować nad nimi, oddalając się w inny obszar, pozornie z nimi niezwiązany, budować odległe powiązania skojarzeniowe,

•  technika synektyki – odchodzenie od pierwotnego Więcej >